Dzisiejsze oficjalne liczby na temat światowej pandemii koronawirusa z Wuhan:
zarażonych - 28.427.288 , zmarłych – 915.297 , tak zwanych ozdrowieńców – 20.432.051
Wierzchołek tragicznej piramidy w dalszym ciągu rozpoczynają Stany Zjednoczone (ok. 330 mln. Mieszkańców) – ponad: 6 mln 107 tys. zarażonych, a zmarło 185 tysięcy. Pozostałe miejsca „podium” zostały natomiast zamienione: Indie i Brazylia. W pierwszym z nich (1,3 mld ludzi) zarażonych jest ponad 4,5 mln i zmarło więcej niż 76 tys., natomiast w drugim (212 mln mieszkańców) odpowiednio ponad: 451 tys. i 129 tys. I śmiertelność we wszystkich trzech: 3,04 %, 1,67 %, 3,06 %.
W Europie poważna sytuacja jest m.in. we Włoszech, w Hiszpanii, na Ukrainie i w Czechach. W pierwszych dwóch wymienionych państwach w ciągu ostatniej doby odnotowano po blisko 10 tysięcy nowych zachorowań.
Nowe ogniska zarazy pojawiają się również tam, gdzie wydawałoby się koronawirusa pokonano.
W dalszym ciągu prowadzone są badania nad 138 szczepionkami, a paneli informacyjnych o COVID-19 utworzono do tej pory sporo ponad 10 tysięcy.
W Polsce na dzień dzisiejszy dane przedstawiają się następująco:
liczba wszystkich chorych (w tym tak zwanych ozdrowieńców) – 73.047, zmarłych – 2 169, ozdrowieńców – 58 848. W ciągu ostatniej doby odnotowaliśmy 594 przypadków zarażeń, a zmarło 10 osób.
Równocześnie przypominam i apeluję!!!
Nie wolno zapominać, iż SARS-CoV-2 w organizmach wyleczonych pozostawia trwały ślad, niezależne od wieku ofiar paskudztwa.
Powtarzam, również ponownie: każdy przypadek choroby, a zwłaszcza śmierci jest potwornym (zwłaszcza dla ich bliskich) dramatem, jednak w Polsce zarazę z Wuhan przechodzimy dość łagodnie.
Jest tak dzięki szybkiej i dobrej postawie naszego Rządu.
Przede wszystkim, jednak stanowi zasługę byłego już niestety Ministra Zdrowia pana prof. Łukasza Szumowskiego. Odwaga, determinacja i siła do walki z zarazą tego Człowieka sprawiła, że nie podzieliliśmy losu bogatych oraz rozwiniętych: Włoch, Hiszpanii, Francji czy Wielkiej Brytanii (mówię wyłącznie o Europie).
Tylko, dlatego naszej Ojczyzny nie znajdziemy na poniżej przedstawionym przeze mnie wykresie państw najbardziej dotkniętych SARS-CoV-2.
Mówiąc o Polsce nigdy nie osiągnęliśmy tak potężnej fali wzrostów zachorowań, jaką odnotowywały/odnotowują inne europejskie kraje. Nie sięgnęliśmy nawet 1 tys. zachorowań na dobę. I po raz wtóry powtarzam, jak tę mantrę, do „wrzeszczących” na małą ilość przeprowadzanych testów: zgodnie ze wskazaniami WHO powinno się je wykonywać u osób objawowych i tych kontaktujących się z nimi. Mówiąc krótko: liczba chorych determinuje liczbę testów.
Komentarze
Prześlij komentarz