Azzurri w finale. Niedziela: pół wymarzonego spektaklu na Wembley💙👏🏆

W dalszym ciągu w dobrym nastroju (dlatego „dżentelmenowi” Tuskowi „odpuszczam”, także i dzisiaj, ma facet po prostu farta – czyż nie❓😉), gdyż Azzurri w finale EURO 😀😎. Byłoby wspaniale, gdyby w niedzielę zagrali z Duńczykami, którym teraz zaczynam kibico kibicować❗



zdj. https://www.lastampa.it/sport/2021/07/07/news/carramba-che-italia-gli-azzurri-volano-in-finale-1.40470261?ref=twhpv



Marzenie: Puchar Henriego Delaunaya w rękach Italii❗❗❗🏆

Odnosząc się do wczorajszego meczu, pisałam wielokrotnie nie znoszę karnych, a mówiąc dokładnie, gdy to one rozstrzygają o awansie kogoś do kolejnego etapu rozgrywek albo decydują o zwycięstwie finalnym. Uważam je zwyczajnie za niesprawiedliwe❗

Loteria, jak dla mnie wyłącznie los, kto schodzi jako lepszy.

Strzelisz – nie strzelisz❗ Będzie bramka – gol obroniony❗

Presja na zawodniku olbrzymia.

Zawsze powtarzałam i będę, jak mantrę: w takich sytuacjach powinna być gra do pierwszej bramki wyłaniającej/oznajmującej zwycięzcę❗

W każdym razie szczęśliwa z pokonania Hiszpan przez Włochów❗😀

Wprawdzie (nie licząc karnych) bardziej emocjonujące było dla mnie spotkanie Azzurri w miniony piątek (2 lipca) z Belgią oraz z Austrią (gdzie nie doceniłam przeciwnika, 27 czerwca), ale jak to się mówi zwycięzcy się nie sądzi 😉

Wygrała Italia i SUPER 😀



zdj. https://www.gazzetta.it



Przyznam się szczerze, że po cichutku marzył mi się niedzielny wieczór na Wembley inaczej: Ukraina i Włosi. Byłoby wspaniały, niezapomniany spektakl❗ Myślę, iż nawet trochę niczym te z aren rzymskich.

I jednak mimo wszystko muszę zahaczyć w pewien sposób o politykę: szkoda, że premierowi Włoch panu Mario Draghi nie udało się przeforsować propozycji, by finał rozegrany został waśnie w Rzymie❗❗❗ Na pozytywny wynik tej sporawy (mimo, iż raczej była to z tych nierealnych) gdzieś tam marzyłam... Hmmm.... Znów wychodzi ze mnie ta marzycielka 😉

Ale muszę o polityce dalej (choć nie chcę naprawdę łączyć sportu, piłki z tym❗❗❗), gdyż mój wymarzony spektakl wieńczący EURO w wykonaniu: drużyna trenera Andrija Szewczenki i Azzurri stanowiłaby dla mnie swego rodzaju bratobójczą walką❗❗❗



zdj. https://www.gazzetta.itl



Bratobójcza przez wzgląd na fakty: Andrij Szewczenko grał a AC Milanie i chce tam powrócić jako trener, uwielbia Italię no i „poboczne” jego związki z polityką: pan Silvio Berlusconi (współpraca polityczna z Salvini) jest ojcem chrzestnym jego najstarszego syna oraz pomógł w przeprowadzeniu transplantacji serca ojca Szewy❗




zdj. Anna Hudyka


Komentarze

  1. Boa tarde Anna. Vi o jogo Itália x Espanha, foi dramático até o final, mais acho que a Inglaterra tem jogado um futebol melhor.

    OdpowiedzUsuń
  2. Boa tarde Anna, uso mais o Instagram ou whatsapp.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Skontaktuj się ze mną!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Archiwizuj

Pokaż więcej

Słowa klucze

Pokaż więcej
Blogi