Nocą, z soboty na niedzielę, niebem zawładnie
Śnieżny Księżyc🌕. Właśnie wtedy nasz naturalny satelita, Ziemia i Słońce znajdą
się na jednej płaszczyźnie. Polska – czas dokładnie – godzina 23:10 – 1 lutego⏲.
Będzie to pełnia lutowego księżyca zwana, także: Księżycem
Lodu, Księżycem Srogiej Zimy, Pełnią świec, Księżycem Oczyszczającej Czerwieni,
Księżycem Przyspieszającym, Rogatym Księżycem, Księżycem Wielkiego Postu, Dzikim
Księżycem, Burzową Pełnią albo Głodową Pełnią.
Powyższe nawy, skąd się wzięły wyjaśniłam TUTAJ. W
tym miejscu nadmienię, iż odnoszą się głownie do aury, a większość zawdzięczamy Indianom,
którzy zawarli w nich srogie, surowe oblicze zimy.
Skoro mowa o ciekawostkach dodam jeszcze jedną. W odległych czasach
wierzono, że lutowy Srebrny Glob jest obdarzony magiczną mocą dając ludziom:
pewność siebie, odwagę, motywując do działania oraz przynosząc jednocześnie
zmiany. Pełnię owiewa wiele legend i wierzeń. Nazwy natomiast przypominają, że
każda z nich stanowi odrębny rozdział w wielkiej niebiańskiej przestrzeni.
Mówi się, że Śnieżna Pełnia Księżyca ściśle wiąże
się z energią zimy, ma nieść zachętę do zatrzymania się, poważnej refleksji nad
własnym życiem, przynosić z sobą spokój, sprzyjać wewnętrznemu wyciszeniu,
uwalniać od starych obciążeń hamujących rozwój osobisty, dawać świadomość
swoich potrzeb.
Czy jest
tak rzeczywiście? Niestety, ja na to pytanie nie odpowiem. Nie jestem w stanie,
gdyż pomimo całego swego niesamowitego uroku jaki niesie z sobą Srebrny Glob
ukazujący się nam w pełni swej okazałości nigdy na mnie chyba jakoś specjalnie
nie działał. Przynajmniej tego nie zauważyłam, nie poczułam.
![]() |
| zdj. Anna Hudyka |

Komentarze
Prześlij komentarz