Nie żałuję Maduro

Poleciłam kiedyś do przeczytania doskonałą książkę pt. „Kulisy tajnych operacji CIA”. Dzisiaj też uważam ją za wyśmienitą lekturę, jednak w kwestii wydarzeń w Wenezueli mam decydowane zdanie, będące niezbyt popularnym.   

Zacznijmy od początku. Mamy ranek 3 stycznia (przynajmniej w Polsce, kiedy po przebudzeniu tradycyjnie włączyłam laptopa, by sprawdzić w Internecie najnowsze wiadomości z kraju i świata), kiedy „witają” mnie wieści o zaatakowaniu Wenezueli przez Stany Zjednoczone. Sobota, kiedy prezydent USA, Donald Trump informuje świat o schwytaniu przywódcy tegoż południowoamerykańskiego państwa Nicolasa Maduro. Odbywa się to nocą, podczas specjalnej operacji. Caracas, stolicą kraju, wstrząsają w kilku miejscach wybuchy. Wenezuelskie władze wprowadzają stan wyjątkowy. Wspomniany powyżej Maduro wraz z żoną Cilią Flores zostają pojmani i wywiezieni. Zadanie wykonują żołnierze z elitarnej jednostki sił specjalnych armii USA, Delta Force. Wenezuelski „prezydent” natomiast zmienia swą rezydencję na areszt na Brooklynie w Nowym Jorku. 2 dni później, w poniedziałek 5 stycznia, staje przed sądem federalnym oskarżony o narkoterroryzm, za co grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. Oskarżona jest również Cilią Flores. Oboje usłyszeli cztery zarzuty, w tym m.in. uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej i sprowadzania kokainy do USA. Nie przyznali się do winy. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 17 marca.

Teraz moja opinia. Niezależnie od prawdziwego powodu pojmania Maduro (z małżonką) – narkotyki i zalew nimi USA, jak idzie w zaparte Donald Trump, czy chodziło o ropę naftową, interesy Stanów Zjednoczonych, a co za tym idzie ustanowienie w Caracas proamerykańskich władz (dekapitacja państwa, pojmanie przywódcy, by wymusić zmianę władzy na posłuszną, potulną, realizującą interesy mocarstwa), będąc Wenezuelką odczuwałabym wdzięczność za to, co się stało.

Wenezuela, jeszcze tak w zasadzie niedawno jedno z najbogatszych państw globu (największe w świecie pokłady ropy naftowej). Nicolas Maduro jest obwiniany za doprowadzenie kraju do głębokiego kryzysu gospodarczego:

Zapaść gospodarcza: pomimo ogromnych złóż ropy naftowej, gospodarka została zdziesiątkowana przez niestabilność, korupcję i błędne zarządzanie.

Hiperinflacja: od 2014 roku inflacja gwałtownie wzrosła, osiągając astronomiczne poziomy uniemożliwiając funkcjonowanie.

Niedobory brak w kraju podstawowych produktów, co prowadzi do kryzysu humanitarnego.

Sankcje USA nałożyły sankcje uważane przez krytyków za szkodliwe, postrzegane jako czynnik pogłębiający kryzys, mimo już wcześniejszych poważnych problemów gospodarczych.

Kryzys humanitarny i migracja – ponad 7 milionów Wenezuelczyków zmuszono do ucieczki z kraju. 

Krytycy wskazują rządy Maduro, jako przyczynę załamania, podczas gdy rząd obarcza winą sankcje. W skrócie: Wenezuela znajduje się w ruinie, co jest przedmiotem międzynarodowej krytyki i analiz. 

Przede wszystkim musimy wiedzieć, że Nicolas Maduro nie jest prezydentem (a przynajmniej prawowitym❗) Wenezueli❗ To uzurpator🤬, który przegrał wybory prezydenckie w 2024 roku, jednak porażki nie uznał, a wyniki sfałszowano.🤬 Tu również przypominam: rządy Maduro rozpoczęły się po śmierci poprzedniego przywódcy Wenezueli Hugo Chaveza w 2013 roku, który tego wojskowego i polityka namaścił na swojego następcę.

Dwa: narkotyki. Maduro przewodzi jednemu z największych karteli narkotykowych w Ameryce Południowej Cartel de los Soles (w tłumaczeniu z języka hiszpańskiego na polski „Kartelowi Słońc”). Według śledczych był zaangażowany w zbrodniczy i haniebny proceder od 1999 roku, kiedy jeszcze był deputowanym do wenezuelskiego parlamentu, a następnie w późniejszych rolach jako szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych i „prezydent” kraju.

Dragi to syf.🤬 Cholerne przekleństwo🤬❗ Byłam, jestem i będę zawsze zdania, że dozwalam wszystkie (absolutnie wszystkie!) działania przeciwko narkomanii❗ Niezależnie kto niszczy problem i dlaczego, czy czego walka z tym obrzydliwym procederem stanowi przykrywkę, jeśli choć garstka osób uniknie bagna mój kciuk w górę❗ Moje całkowite przyzwolenie, by wyplenić zarazę❗   

Jak wspomniałam powyżej Nicolas Maduro oskarżany jest o kierowanie  kartelem narkotykowym, a należy raczej w to wierzyć, gdyż w Wenezueli bez jego wiedzy tak naprawdę nic się nie działo. Maduro był głównym rozgrywającym na tamtejszej scenie.

I w końcu trzy:  zapoznajmy się chociażby z poniższymi informacjami: 


Prywatny majątek Maduro wart 700 mln dolarów. Sam się zarzekał: Pieniędzy nie posiadam w żadnym miejscu na świecie

2026.01.08 

www.bankier.pl

Rezydencja na Dominikanie, prywatne odrzutowce i szwajcarskie zegarki - to tylko ułamek fortuny, jaką  do dyspozycji miał Nicolas Maduro. Pochodzący z rodziny robotniczej przyszły prezydent Wenezueli szybko zapomniał o swoich korzeniach, gromadząc bogactwo w zaskakującym tempie. W 2025 roku USA skonfiskowały jego aktywa o wartości 700 mln dolarów. 

W latach 70. i 80 Wenezuela była najlepiej radzącym sobie krajem Ameryki Południowej, zaliczanym do pierwszej 20 najbogatszych krajów świat. Zawdzięcza to boomowi naftowemu. Jednak pod rządami Maduro między 2013 a 2022 rokiem PKB kraju spadło o niemal dwie trzecie. 

Jedną z luksusowych nieruchomości, z którą Maduro jest podobno powiązany, to Villa La Caracola na Dominikanie o szacowanej wartości 18 mln dolarów. Położona w ekskluzywnej dzielnicy Cap Cana na wschodnim wybrzeżu ma bezpośredni widok na morze. Rezydencja ma 9 sypialni (z łazienkami i osobnymi tarasami). Łącznie zajmuje ona 3 tys. metrów kwadratowych. Położona jest na działce o powierzchni 6 tys. metrów kwadratowych. Do dyspozycji mieszkańców oddano także basen. Z kolei osiedle posiada lądowisko dla helikopterów, kilka restauracji, sklepów i SPA. Wszystkich zbytków pilnuje całodobowa ochrona. W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się pole golfowe. 

Według prokurator generalnej Stanów Zjednoczonych Pam Bondi nieruchomość ta została przejęta przez USA w zeszłym roku. Podobnie jak dwa prywatne odrzutowce, a także:

  • luksusowa biżuteria,
  • „kilka domów wartych wiele milionów dolarów na Florydzie,
  • stadninę koni,
  • dziewięć samochodów.

Samoloty to modele Dassault Falcon 200 (nie jest już produkowany, ale nowy egzemplarz kosztowałby 7,5 mln dolarów) i Dassault Falcon 900EX (jego cena to prawie 45 milionów dolarów), które według prokuratorów zostały zakupione za pośrednictwem firm-przykrywek. Kilka razy zmieniały one porty, by zatrzeć ślady prawdziwego właściciela. Dodatkowo okazało się, że zostały one wyposażone w luksusowe wnętrza właśnie w USA, co stanowiło oczywiste naruszenie przepisów dotyczących kontroli eksportu.

Maduro posiada także bogatą kolekcję zegarków, w tym m.in. Rolexa. Od legendarnego piłkarza Diego Maradony miał dostać model Hublot King Power Maradona 716.OM, wykonany z 18-karatowego różowego złota. Nawet używane egzemplarze tego modelu mogą osiągać cenę nawet 30 500 dolarów. Widziano go również noszącego zegarek Tissot T-Touch Expert, który także jest wart setki dolarów. 

 

Amerykanie zatrzymali prezydenta Wenezueli. Tyle ma wynosić majątek Nicolasa Maduro

5.01.2026

Według informacji, które podaje serwis economictimes.com, majątek prezydenta Wenezueli szacowany jest na około dwa mln dol. (ok. 7,2 mln zł). Z kolei żona Nicolasa Maduro może dysponować aktywami o wartości nawet pięciu mln dol. (ok. 18 mln zł). Dane te opierają się na informacjach jawnych, jednak pojawiają się głosy, że rzeczywista wartość majątku może być wyższa ze względu na potencjalnie ukryte środki. Sam Maduro publicznie twierdził, że nie posiada żadnych dóbr materialnych.

 zaledwie kilka dni przed pojmaniem w Caracas, Maduro deklarował, że jego pensja odpowiada wartości "dwóch petros" — cyfrowej waluty wprowadzonej przez Wenezuelę w 2018 r., co stanowiło równowartość około 120 dol. (ok. 430 zł). Transparency Venezuela, niezależna organizacja pozarządowa zajmująca się monitorowaniem korupcji i promowaniem przejrzystości życia publicznego w Wenezueli, wskazuje jednak na brak oficjalnych danych na temat zarobków najważniejszych urzędników państwowych. Szacuje się, że miesięczne wynagrodzenie prezydenta wynosi około 4068 dol. (ok. 15 tys. zł), co w lokalnych realiach jest sumą znaczącą, szczególnie na tle przeciętnych zarobków obywateli.

Wenezuela od lat zmaga się z dramatycznym spadkiem siły nabywczej wynagrodzeń. W 2018 r. Maduro zdecydował się na 35-krotną podwyżkę płacy minimalnej, jednak od 2022 r. jej wysokość pozostaje zamrożona i obecnie wynosi 130 boliwarów, czyli ok. 2 zł. To najniższa płaca minimalna na świecie.

Wenezuelski rząd wprowadził "Kompleksowy Dochód Minimalny", obejmujący dodatki i premie żywnościowe. W 2025 r. całkowity dochód (pensja plus bonusy) dla pracowników sektora publicznego wynosi około 160 dol. (ok. 570 zł) miesięcznie. Dla porównania, litr benzyny kosztuje w Wenezueli około pół dol. (ok. 1,8 zł), bochenek chleba — dwa dol. (ok. siedem zł), a kilogram kurczaka — trzy dol. (ok. 10 zł).


Wydarzenia w Wenezueli wywołują krytykę świata. Oczywiście, najostrzejsze słowa potępienia padają z ust podobnych jegomości, „dżentelmenów” będących typami, jak przywykło się ich nazywać spod ciemnej gwiazdy. Mowa o satrapach: z Rosji, Korei Północnej, Iranu (Sejjed Ali Hosejni Chamenei  i ajatollahowie są najzwyklejszymi w świecie draniami❗🤬 Bandytami, mordercami, sadystami, a zarazem podłymi, nikczemnymi złodziejami grabiącymi normalnych Irańczyków i kraj❗🤬 To  i to, co dzieje się na naszych oczach, jest tego najnowszym dowodem. Zbrodnie tych łajdaków, a zarazem hipokrytów właśnie dokonują się na naszych oczach❗🤬 Obowiązkiem Polski i Polaków jest wsparcie Irańczyków, by wykończyć ten bandycki reżim❗🤬) i ich „paczki”. Pozostali, jak Bruksela, Europa Zachodnia, świat demokratyczny raczej glosy powściągliwe. Normalniejsi nie uznają  Maduro za prezydenta Wenezueli, gdyż jak napisałam powyżej wynik wyborów sfałszowano. Jednakże i tutaj można usłyszeć opinie określające wydarzenia w tym południowoamerykańskim państwie za "złamanie prawa międzynarodowego". Eksperci jednocześnie dodają, iż operacja odbyła się prawdopodobnie bez przyzwolenia Kongresu, czyli "jest nielegalna również na gruncie prawa amerykańskiego". USA miały dopuścić się pogwałcenia suwerenności państwa, które owszem, rządzone jest przez niedemokratyczny i nielegalny reżim Maduro jednakże Wenezuela wciąż była/jest państwem niezależnym. To jest jedna sprawa.

Jestem zdania, że jeśli przyszłość doprowadzi do poprawy sytuacji wewnętrznej w Wenezueli – rząd lub prezydent, którego Wenezuelczycy wybrali/wybiorą uzyska władzę, albo zostaną przeprowadzone ponowne wybory, zasoby – w tym przede wszystkim surowce dotychczas zaspokajające potrzeby Maduro i jego dworu zostaną wykorzystane do uzyskania przez Wenezuelczyków rozwoju, stabilności, poprawy stopy i standardu życia, czego oczekują – należało przeprowadzić, to, co miało miejsce.



https://www.youtube.com/watch?v=dkibR85JyU0

Komentarze

Skontaktuj się ze mną!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Słowa klucze

Pokaż więcej
Blogi