Wojna w Ukrainie. Bezpieczeństwo Polski nie istnieje. Polski nierząd

Na blogu w zasadzie niewiele miejsca poświęcam „naszemu podwórku”, jednak dzisiaj właśnie to robię powracając do tematu SMS-a, który nocą – minione środa na czwartek, po godzinie 4Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało informując o ewentualnym zagrożeniu w Polsce podczas silnego ataku rosyjskiego na Ukrainę

Tekst otrzymanej wiadomości: "UWAGA! UWAGA! UWAGA! Na obszarze zachodniej Ukrainy trwa zmasowany atak powietrzny. Śledź komunikaty" 

Aż chciałoby się zapytać, czy alert stanowi kolejny „sukces” obecnego rządu pod batutą Donalda Tuska?🤔 Zresztą, on sam jest w zasadzie fejkiem, to nie poważny, kompetentny premier Rzeczpospolitej Polski.

Skąd moje powyższe słowa odnośnie SMS-a?

Ponieważ, jeśli w ten sposób mamy być chronieni, tak, jak dotąd wyglądać nasze bezpieczeństwo, serdecznie, szczerze i z głębi serca gratuluję premierowi Donaldowi Tuskowi, Ministrowi Obrony Narodowej Władysławowi Kosiniakowi, Ministrowi Spraw Zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu, a zarazem reszcie polskich (pożal się Panie Boże) decyzyjnych „elit”. Najpierw rakiety (lub coś innego) lądują nie wiadomo gdzie, informacje o ewentualnym zagrożeniu do ludzi nie docierają, albo – jak obecnie – alert przychodzi, jednak tam, gdzie nie powinien.

Co mam na myśli?

Wiadomość rozesłana przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa była skierowana do mieszkańców województw: podkarpackiego i lubuskiego! Ja mieszkam w Dąbrowie Tarnowskiej leżącej w Małopolsce! Mało, że my mieszkańcy tego regionu nie powinniśmy SMS-a otrzymać, dostaliśmy je, plus spore zamieszanie.

Zaistniała sytuacja: w moim domu są trzy telefony – jedna osoba otrzymuje alert o ewentualnym zagrożeniu, a następnie później o jego odwołaniu, druga osoba tylko ten, iż wszystko ok. (o godzinie około 5.30), a trzecia – tak się składa, że ja – nie otrzymałam żadnego!

W tym przypadku załóżmy: alert RCB ma trafić również do wszystkich mieszkańców województwa małopolskiego. Pójdźmy jednak krok dalej – na nieszczęście dochodzi do czegoś złego – w dodatku poszkodowanym zostaje osoba/osoby wcześniej nie ostrzeżone. Uwaga – mamy środek nocy, pamiętajmy o tym!🤬

Niestety, nie mamy ani premiera, ani kompetentnego, uczciwego, poważnego rządu. To, co mamy w Polsce można śmiało nazwać groteską, patologią na każdym kroku, gdzie afera goni aferę, jakby specjalnie, na porządku dziennym jedna miała przykrywać drugą. Posiadamy nieudolnych rządzących, urzędników, których już dawno powinniśmy przestać oglądać w mediach jako włodarzy, tworzących politykę, kogoś decyzyjnego.

Na Kremlu mają natomiast powód do zadowolenia, wiedząc doskonale, jak wygląda stan naszego państwa – żałosnych, ale jednocześnie pełnych pychy, arogancji, samouwielbienia piastujących najwyższe stanowiska. Wiedzą, że gdyby tylko chcieli zrobić w Polsce „zamieszanie” zdanie wykonają bez najmniejszego problemu, trudu, a (fejk) premier Tusk w tym samym czasie w obliczu mediów, z uśmiechem na twarzy będzie zapewniał, powtarzał, jak mantrę, jak bardzo obroni nas „solidarność” w UE, NATO i plótł podobne bzdety, w czym migiem poprą go podwładni, jak szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, MSZ Radosław Sikorski oraz reszta kumpli.     



Zdjęcie wygenerowane przez AI

Komentarze

Skontaktuj się ze mną!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Archiwizuj

Pokaż więcej

Słowa klucze

Pokaż więcej
Blogi