Właśnie
w ten sposób, Sen o Wiecznym Mieście, mogę powiedzieć o perfumach Obelisk
będących jednym z „dzieci” marki Jacques
Battini, którą odkryłam TUTAJ dzięki pani Katarzynie Zamielskiej.
Niesamowity zapach, na
który składa się bukiet powstały z połączenia: cynamonu, kardamonu, bergamotki,
nut aldehydowych, goździka, jaśminu, Ylang Ylang, róży, paczuli,
mchu i wanilii.
![]() |
| zdj. Anna Hudyka |
Właśnie dzisiaj postanowiłam
napisać te kilka słów o perfumach Obelisk, ponieważ jestem urzeczona naszą obecną
aurą. Wspaniałe słońce, upalne dni, niemal afrykańskie noce i dokładnie rok
temu, w podobnych okolicznościach, otoczyła mnie ich oszałamiająca woń🤩! Wypoczywając,
delektując się ukochanym latem, w hamaku z książką w ręku pokropiłam się moim
nowym perfumem, a jego zapach zawładną mną całkowicie.
Jakie były i pozostają moje odczucia?
Co mogę o nim powiedzieć?🤔
Na pewno wykwintny. Niebanalny. Zapadający w pamięć. Łączący w sobie elegancję, a
zarazem emanujący tajemniczością. Wprost niesamowity!🤩
Nie wiem, czy to przez
wizerunek na opakowaniu, zapach, albo coś jeszcze innego, ale mam jednoznaczne obrazy
zapachu tychże perfum. To właśnie je czuje oraz widzę oczami wyobraźni.
Co mam na myśli? Cóż
to takiego?🤔
Bez wątpienia,
najmniejszych wątpliwości Rzym!
Czuję ogarniający
mnie zapach tego wyjątkowego, majestatycznego, pełnego uroku miasta. We
wszystkich odsłonach jestem w nim, w tym wspaniałym Wiecznym Mieście. Oczami
wyobraźni przenoszę się do serca bajecznej, pełnej czaru, dostojności Italii.😀
Wieczór, mam na
sobie elegancką suknię, upięte włosy, nieskazitelny makijaż. Znajduję się w
jakimś wytwornym miejscu, sali koncertowej, gdzie odbywa się koncert kogoś w
stylu Andrea Bocelli (jeden moich ulubionych wykonawców!). Występowi towarzyszy
wyjątkowa wystawa, którą można podziwiać podczas przerwy występu spacerując
pomiędzy eksponatami lub obrazami z kieliszkiem szampana w ręku.
To też kolacja z
drugą osobą. Ja niczym ktoś wyjątkowy. Dostojną damą. Jesteśmy w pełnym elegancji, dostojności
lokalu, który swym wyglądem bardziej przypomina pałac, niż znamienitą
restauracje. Za oknami przy stoliku i z tarasu zachwycająca panorama Wiecznego
Miasta. Majestatyczna, pełna godności i powagi Bazylika Św. Piotra, na wyciągniecie
ręki imponujące Koloseum, Łuk Konstantyna Wielkiego, istny majstersztyk potężnego
artyzmu Fontanna Di Trevi, wstęga Tybru oraz inne będące niemymi(?) świadkami
historii świata obiekty, za którymi podążam oczami, mój wzrok kieruje się w ich
kierunkach.
Ale, jak dla mnie
Obelisk, to nie tylko to!
To, także Wieczne, położone na Siedmiu
Wzgórzach, Miasto, lecz pora i wszystko pozostałe inne. Spaceruję uliczkami w
ciepły, słoneczny dzień. Chłonę klimat, tego szczególnego miejsca na mapie
Europy (a nie waham się powiedzieć, iż również świata). Oglądam, obserwuję
majestatyczne, dumne budynki, budowle, kryjące w sobie mnóstwo dziejowych
tajemnic, historii, wiedzy, wszechobecny tutaj artyzm, sztukę, kulturę. Jednak
przede wszystkim te tajemnice i mistycyzm! Zatrzymuję się przy antykwariatach,
księgarniach, ważnych miejscach myśląc, obserwując, mając nadzieję coś dostrzec
w tym wszystkim. Taki Indiana Jones w kobiecej wersji.
Takie właśnie mam obrazy i tam wędruję w
marzeniach czując woń towarzyszącego mi Obelisku.


Komentarze
Prześlij komentarz