Moi Drodzy, przed nami jedno z najciekawszych zjawisk astronomicznych❗ Już
najbliższą środę, 12 sierpnia, dojdzie do zaćmienia Słońca🌞. Sceną „połknięcia” (a
w niektórych miejscach „tylko” nadgryzienia) przez Księżyc naszej Dziennej Gwiazdy
będzie niebo nad
Europą, Starym Kontynentem.🌏
Przypominam, co napisałam jakiś czas temu: do zaćmienia Słońca dochodzi,
gdy Księżyc🌕 znajdzie się
pomiędzy Słońcem🌞, a Ziemią🌏. Nasz naturalny satelita blokuje wówczas światło
gwiazdy dochodzące do naszej planety. Słońce,
Księżyc, Ziemia znajdą się w jednej linii. Srebrny Glob pomiędzy
naszą dzienną gwiazdą (Słońcem), a Błękitną Planetą rzuci cień na nią i tym
samym przysłoni światło słoneczne.
W zależności,
jak dokładnie ciała niebieskie są ustawione względem siebie wyróżniamy trzy
rodzaje zaćmień:
Zaćmienie całkowite, pełne – dochodzi do niego, gdy Księżyc znajdzie
się pomiędzy Słońcem, a Ziemią – owe trzy
ciała niebieskie „położą się” na jednej płaszczyźnie. Księżyc przechodząc
pomiędzy nimi rzuca cień na Ziemię i stąd możemy obserwować zaćmienie naszej
dziennej gwiazdy. Niebo stanie się ciemniejsze, jakby był świt lub
zmierzch.
Zaćmienie częściowe – występuje, gdy obserwator nie znajduje się
wystarczająco blisko przedłużenia linii łączącej Słońce i Księżyc, by
znaleźć się całkowicie w cieniu Księżyca, lecz jest na tyle blisko, iż obejmie
go półcień. Tylko fragment Księżyca przesłania
tarczę Słońca. Owe zaćmienie występuje również, kiedy mamy zaćmienie całkowite (jak obecnie!) – pamiętajmy – pełne przesłonięcie tarczy słonecznej widoczne jest tylko
w wąskim pasie. Poza tym przed zaćmieniem całkowitym mamy fazę częściową.
Ponadto sytuacja, gdy oprócz warunku nowiu i bliskości ekliptyki (okrąg
wielki na sferze niebieskiej, po którym w ciągu roku pozornie porusza się
Słońce obserwowane z Ziemi) spełniony jest warunek wyjątkowej bliskości
Księżyca.
Zaćmienie obrączkowe – Księżyc w całości nasuwa się na
tarczę słoneczną, jednak znajdzie się dużo dalej, niż podczas zaćmienia
całkowitego – mamy zaćmienie obrączkowe. Słońce ma większy widoczny rozmiar
kątowy, niż Księżyc. Owe zaćmienie różni się od całkowitego, gdyż występuje,
gdy naturalny satelita ziemski znajduje się bliżej swojej maksymalnej odległości
od Ziemi na swojej orbicie. Zacieniony wygląda na mniejszy od tarczy Słońca,
jego cień nie będzie wystarczająco długi, by dotrzeć do Ziemi. Obrączkowe
zaćmienie trwa zazwyczaj dłużej, niż całkowite i powstanie
tzw. „pierścień ognia”.
Obecne, całkowite zaćmienie naszej
dziennej gwiazdy widoczne będzie właśnie w wąskim pasie: Grenlandia, Islandia,
północna Hiszpania (maksimum nastąpi bardzo nisko nad horyzontem, tuż przed
zachodem Słońca), a częściowe w dużej części reszty Europy. Pragnę zauważyć, to pierwsze pełne możliwe do
zaobserwowania z kontynentalnej Europy od 1999 roku.
My w Polsce posiądziemy ofertę podziwiania częściowego zaćmienia.
Mimo to słoneczna tarcza będzie wyraźnie, znacznie „ugryziona” przez Srebrny
Glob.⌚Zaćmienie rozpocznie się wieczorem, między godziną 19.10 a 19.18, dokładna
tego pora zależy od miejsca obserwacji w danym regionie kraju. Jedno wiadomo na
pewno: maksymalna faza przypadnie tuż przed zachodem Słońca, około godziny
20.00 – pomiędzy 19:40-19:50 czasu
polskiego, dlatego obserwatorzy
zobaczą częściowo przesłoniętą tarczę wiszącą tuż nad Ziemią.
Najlepsze widowisko rozegra się w
zachodniej i północno-zachodniej części Polski. Im bliżej granicy z Niemcami,
tym większa część tarczy Słońca zostanie pochłonięta przez Księżyc. Zakrytych będzie nawet
około 85 %.
Uwaga: jeśli będziecie obserwować zaćmienie pamiętajcie jednocześnie o swoim bezpieczeństwie – i Waszych oczu❗❗❗ Broń Boże nie patrzcie na Słońce gołymi – najlepiej, by chronić wzrok posłużcie się: kliszą fotograficzną, okopconą szybką albo tak, jak ja przez maskę do spawanie❗
![]() |
| zdj. Anna Hudyka |
Ale 12 sierpnia przed nami nie tylko zacienie Słońca. Akurat obecnie jesteśmy w czasie, kiedy nasz firmament niebieski nawiedzają Perseidy.🌠🌠🌠 Ten jeden z najbardziej regularnych, przybywających do nas rok rocznie rojów meteorów zwany, także Łzami św. Wawrzyńca. Jego orbita przecina się z ziemską pomiędzy 17 lipca do 24 sierpnia. Widzimy je jako białe lub lekko żółte, długie, szybkie smugi. Wypatrujemy patrząc w kierunku północno-wschodnim obserwując konstelacje Perseusza (stamtąd Perseidy pochodzą, ich nazwa tłumaczona jest jako „promienisty”). Na nocnym niebie odnajdziemy ją bez większych problemów dzięki mapom nieboskłonu lub aplikacjom w smartfonach.
Właśnie nocą z 12/13 sierpnia będziemy mieli na niebie maksimum harców Perseidów.🌠🌠🌠 Mamy fart, gdyż obecny „deszcz meteorytów” zbiega się z nowiem Księżyca zapewniając idealne warunki do obserwacji – według zapewnień ponad 100 meteorów na godzinę.
Rój Perseidów jest związany z kometą 109P/Swift-Tuttle przelatującą w pobliżu Słońca raz na 133 lata. Są obserwowane od około 2000 lat, a najwcześniejsze o nich informacje pochodzą z Dalekiego Wschodu. Wspomniana kometa po raz ostatni zawitała do nas w 1992 roku.
Pamiętajmy również o jednym: obserwować będziemy meteoroidy – nie meteoryty❗❗❗



Komentarze
Prześlij komentarz