Czy rzeczywiście tak szczęśliwy dla wszystkich dzieci?

1 czerwca – Międzynarodowy Dzień Dziecka. Święto wszystkich dzieci świata. Celebrowane przez państwa 🌏🌎 naszego globu jako Dzień Praw Dziecka lub Powszechny Dzień Dziecka. Oficjalnie obchodzone od ponad pół wieku.

Przykre, tragiczne, że w tym szalonym (a dla mnie zwyczajnie chorym) świecie ten wyjątkowy dzień😀 🎁 jest nim realnie wyłącznie dla wybrańców.🤬

Cholernie przykre😭, ponieważ wiek dziecięcy powinien być tym najszczęśliwszym, najbardziej beztroskim każdego z nas❗

Radości na twarzach, szczerego uśmiechu naprawdę próżno szukać zarówno dziś, jak i wczoraj, oraz w kolejnych dniach u przerażającej liczby najmłodszych mieszkańców naszej planety.🤬

Winowajcami są niestety ci starsi. Osobistości, których powinnością jest troska, opieka tych słabszych, najsłabszych. Te rządzące nami tak zwaneelity”, gdyż to od ich decyzji (a najczęściej braku!) mamy, co mamy.🤬

Największe dramaty, których areną jest ziemski glob są tak naprawdę dla owych person niczym, gdy „gra” idzie o ich własny interes, być albo nie być na piedestale, posiadać władzę, a nade wszystko coraz bardziej „pękające w szwach” konta bankowe.

Ci ludzie za kilka godzin (lub przed wyborami w kampaniach wyborczych) tak pięknie mówiący do i o najmłodszych, składający im życzenia uśmiechu na twarzach każdego dnia, radości, spełnienia marzeń oraz mnóstwa prezentów.

Nie mówię nawet o dzieciach będących ofiarami alkoholu, narkotyków, różnych innych patologii.

W wielu przypadkach jednocześnie chore, nikczemne prawo nie egzekwujące pierwszeństwa dobra najbardziej bezbronnych i oczekujących pomocy.

Najbardziej żałosnym, zarazem pełnym hipokryzji, że za kilka godzin media przekażą nam newsy tym pełnym szczęśliwości i beztroski dniu. 



www.extraordinarylife.pl

Komentarze

  1. Smutna i prawdziwa diagnoza naszej rzeczywistości. System i elity zawodzą tych, którzy sami nie potrafią się obronić. Beztroskie dzieciństwo powinno być prawem każdego dziecka, a nie przywilejem dla wybranych. Uśmiech dziecka stał się luksusem, a hipokryzja rządzących jest porażająca.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam jednak nadzieję, że ten dzień będzie dla większości dzieci szczęśliwy 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Boa noite minha querida amiga polonesa Anna. Seria tão bom, que muitas crianças não morressem de fome ou com bombas em suas cabeças. Um excelente noite de segunda-feira, um excelente mês de junho e um grande abraço do seu amigo carioca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi Luiz,
      My good friend, I'd like to add to your words: let there be money for treatment, medicine, machines, medicines for children, education for children, and for all children to have homes and not feel the cold in winter. And one more thing: may elders not harm children!
      Luiz, I send you greetings!

      Usuń
  4. Cała prawda, Aniu. Smutna. Dobrze, że o tym piszesz. Jako mama i wychowawca robię wszystko, żeby ten i inne dni były szczęśliwe.
    Pozdrawiam mocno, dobrego tygodnia, uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Joasiu :)
      Ja nie mam dzieci, ale moja mama była nauczycielką (wujek, ciocia też, kuzynka jeszcze jest, a jej mąż pracował w domu dziecka) wiele widzieli dramatów dzieci. Moja mama nie raz oddawała swoje jedzenie jakiemuś dziecku, które było głodne. Nie raz też pomagaliśmy dzieciom w domu dziecka, czy innym potrzebującym. Ja osobiście staram się pomagać zwierzętom też.
      Również Ciebie pozdrawiam! U mnie niestety, ale jest nerwowo, bo moja mama jest od wczoraj w szpitalu, kolejne przetykanie żył i wstawianie stenów…

      Usuń
  5. Szczerze? Ja nawet z tym nie walczę. Nie zwojuję świata. A nawet jeśli chcę coś zdziałać to dobija mnie fakt, że rzeczy, które dzieją się u nas to pikuś z sytuacjami, poziomem życia np. w slamsach. Dlatego odpuszczam. Staram się działać i pomagać w najbliższym otoczeniu. Mała cegiełka bez zabijania mojego świata.
    Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Angeliko!
      Co do pomocy, to ja odkąd trafił do mnie Mruczek staram się pomagać zwierzętom. Niestety, nie mogę, aż tyle, ile bym chciała, ale mam nadzieję, że to zawsze coś i uda mi się któremuś kotkowi pomóc… Dlaczego pomagam kotkom?
      Angeliko, wiem doskonale, ile ludzi, dzieci potrzebuje pomocy, potrzeby są przeogromne, ale obserwując ile i jakie są fundacje, organizacje i apele z prośbami o pomoc myślę, że to wszystko razem wzięte ma większe szanse na powodzenie, niż to samo dla zwierząt. A same kotki i ich w ogromnej większości smuty los na pewno… To też żywe istoty, czują głód, ból, mają uczucia.
      Mówiąc o walce o lepszy świat i, jak napisałaś „zwojowaniu świata”, to skąd ja to znam, te słowa? Nawet, jak coś zrobisz, uda Ci się, to nikt tego nie zauważy, nie będzie się liczyć, będziesz mieć wyłącznie satysfakcję dla siebie. Jak to się mówi pies z kulawa noga nawet nie powie Ci „głupiego” dziękuję.
      Niestety, ale to jest smutna prawda. Ci, których wyręczałaś, wyręczyłaś, pomogłaś będą Cię mieli daleko, a profity spłyną na nich i innych.
      Sama jestem tego najlepszym przykładem.
      Pamiętam, jak była, na początku liceum i mówiłam do mojego taty, że wiem, że dla świata nic nie zrobię, ale chciałabym coś dla Dąbrowy, dla mojego regionu coś pomóc.
      I robiłam coś, zrobiłam. Niestety, pozostało to całkowicie niezauważone przez dąbrowskie władze – a podziękowania przysłano z całkiem innego miejsca. Wprawdzie w moim przypadku nie chodzi/chodziło o pomoc dla ludzi, dzieci, jakaś humanitarna, ale ważnego bardzo miejsca w Dąbrowie i historii polsko-żydowskiej miasta, miasta, regionu w ogóle promocji w świecie, ale włożyłam w to wiele pracy na przestrzeni lat, swojego czasu …a nawet jakiegoś swojego wkładu finansowego.
      Angeliko, dziękuję Ci również za życzenia miłego dnia. U mnie było nerwowo, bo moja mama jest od wczoraj w szpitalu, kolejne przetykanie żył i wstawianie stenów… Mam nadzieję, że Twój dzień był spokojniejszy? Pozdrawia i życzę Ci pięknej środy!

      Usuń
  6. As crianças merecem toda a nossa atenção e proteção.
    Abraço de amizade.
    Juvenal Nunes

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Children are the most vulnerable people! Children should be given the greatest protection and care!
      My regards to you too!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Żyjemy w naprawdę pełnym obłudy, hipokryzji świecie. Niby wszyscy decyzyjni, ci od których zależy przyszłość nas wszystkich, obrońcy praw człowieka, stojący na straży przestrzegania prawa i im podobni, tak w swoje sprawy zaangażowani, jakiego tematu, sprawy, by nie poruszyć pełno ich przed kamerami, a realnie mają wszystko za przeproszeniem gdzieś. Liczy się wyłącznie lans, a już zwłaszcza przed wyborami, jeśli mówimy o „politykach”. No i oczywiście, jeśli ktoś chce realnie walczyć z nadużyciami, z korupcją, to z miejsca – łącznie z tymi tzw. „obrońcami praw człowieka” niszczony i nazywany dyktatorem, czy podobnym (jak ma to miejsce obecnie z prezydentem Salwadoru, a ja akurat pragnę, by właśnie tacy przywódcy byli).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Your words carry so much raw, undeniable truth, it is incredibly heartbreaking to sit back and look at how deeply the innocence of childhood is compromised by the greed and power games of adults. You’ve captured the painful hypocrisy of the day perfectly; it is hard to stomach the glossy, cheerful media campaigns when millions of children are actively suffering from the fallout of political neglect, broken laws, and systemic failure. Your passion and anger on behalf of the most vulnerable are deeply moving and completely justified.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi Melody.
      Unfortunately, I described the real world. The world shouldn't be like this, shouldn't look like this! It's terrifying. It hurts a normal person's heart... I have a vivid imagination, but I can't imagine the world in, say, 10 years.
      Melody, I wish you a joyful Feast of the Most Holy Body and Blood of Christ!

      Usuń
  9. Cara Anna, hai perfettamente ragione. Purtroppo tanti, troppi bambini nel mondo vivono una vita indegna di essere chiamata vita. Bambini abusati, sfruttati, abbandonati, affamati, bambini orfani, bambini vittime di guerre e povertà causate da adulti irresponsabili, egoisti, folli. Un abbraccio.
    sinforosa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, Sinfo!
      I'm glad you agree with me. I'll also add: the curse of drugs and traffickers is this death!
      Sinfo, I wish you a joyful Feast of the Most Holy Body and Blood of Christ!

      Usuń
  10. Boa tarde minha querida amiga polonesa Anna. Passando para desejar uma excelente tarde de quinta-feira na Polônia e um grande abraço do seu amigo carioca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you, my good friend :) I wish you a wonderful weekend!

      Usuń
  11. Trudno się nie zgodzić z tym, że wiele z tych „świątecznych” obrazków w mediach to trochę pudrowana rzeczywistość, ale mam wrażenie, że problem jest bardziej złożony niż tylko „elity kontra reszta”. Bo z jednej strony faktycznie są miejsca i sytuacje, gdzie dzieciństwo wygląda zupełnie inaczej niż w tych oficjalnych przekazach, ale z drugiej — czy naprawdę wszystko sprowadza się do złej woli ludzi na górze?

    Zastanawiam się też, czy nie trochę łatwo nam wrzucać całą odpowiedzialność na „system”, bo wtedy nie trzeba już patrzeć na mniejsze, codzienne rzeczy, które też mają znaczenie. Czy zgadzacie się z tym, że zmiana powinna zaczynać się bardziej od najbliższego otoczenia, a nie tylko od wielkiej polityki? Bo czasem mam wrażenie, że w tej narracji ginie to, co pojedynczy człowiek też może realnie zrobić, nawet jeśli to brzmi mało spektakularnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzeju, może jestem naiwna, ale uważam, że DOBRE prawo – i jego EGEKWOWANIE! – bardzo dużo dobrego by dały. Na każdym szczeblu. Sadownictwo oddzielone całkowicie od polityki i polityków, biznesu, żadnych układów/układzików, korupcji i powiązań ze światem przestępczym.
      W kwestii prawa, to wbrew wielu opiniom, popieram np. prezydenta Salwadoru.
      Andrzeju, pozdrawia Cię serdecznie! Miłego weekendu!

      Usuń
  12. Totalmente de acuerdo con tu reflexión, que si comparamos somo capaces de pisar la Luna, mandar un vehículo a Martes, destruir un país con tan solo pulsar un botón, y no somos capaces en enviar un plato de comida, médicos y medicina a lugares donde estas inocentes criaturas y personas mayores mueren por miles diariamente... ¡VERGÜENZA NOS DEBERÍA DE DAR A TODOS!.
    Un abrazo, amiga Anna, porque sobre este drama mundial hay que remover conciencias, y tu lo consigues.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi Manuel!
      My friend, I'm glad you agree with my words. Unfortunately, what's happening in the world is a failure of humanity and decision-makers.
      Manuel, I wish you a good and pleasant weekend!

      Usuń
  13. Niestety niektóre dzieci nie mają dnia dziecka... To fakt. Aż serce boli. Każde dziecko zasługuje na to aby ten dzień mieć na co dzień. Myślę tu też o dzieciach, które od małego znajdą tylko głód albo wojnę, dzieci które zamiast zabawek dostały do ręki karabin. To jest dopiero tragedia. Brak dobrego dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, dokładnie to, co napisałaś. Niestety, ale świat, życie, los są wielce niesprawiedliwe. Okropne jest to, że tak naprawdę my "zwykli" ludzie nie możemy realnie nic na to poradzić :(

      Usuń
  14. Dzien dziecka? Wszyscy nimi w pewnym sensie jesteśmy. Dziećmi naszych rodziców. Chyba wyjątków bral?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby tak, wszyscy jesteśmy dziećmi naszych rodziców, ale mimo wszystko przywykło się, że 1.06 świętują najmłodsi.

      Usuń

Prześlij komentarz

Skontaktuj się ze mną!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Archiwizuj

Pokaż więcej

Słowa klucze

Pokaż więcej
Blogi