Oscary i polscy celebryci

Jesteśmy kilka dni po nocy (15 marca) pełnej ekscytacji, podczas, której z wypiekami na twarzy niektórzy pilnie śledzili, do kogo powędrują tegoroczne Oscary. Przyznam się szczerze, że mnie 98. ceremonia wręczenia Nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej nie spędzała snu z powiek. Zwyczajnie nie byłam pochłonięta owym wydarzeniem. Nawet po dziś dzień dokładnie nie wiem, kto otrzymał te najważniejsze wyróżnienia w przemyśle filmowym. Pozostańmy, jednak tutaj teraz w show biznesie, wprawdzie nie najwyższych lotów, gdyż mowa o naszym rodzimym, ale mimo wszystko.

Powiem Wam, że lubię oglądać teleturnieje, jednym z nich jest „Najsłabsze ogniwo”, którego brytyjską wersję śledzę. Od pewnego czasu, w kolejnych odcinkach, występują celebryci próbujący wygrać jak największą sumę pieniędzy💲 na cele charytatywne przez siebie wybrane

Jak dla mnie bardzo fajna inicjatywa. Pragnę, żeby w ramówkach polskiej telewizji (obojętnie, w której, ale w tej mającej największą oglądalność❗) zagościł ten program właśnie w takiej formie❗ Przecież właściwie wszystkie formaty są kupowane od producentów zagranicznych, a następnie adaptowane do naszej rzeczywistości, więc nie wiedzę najmniejszego problemu, żeby i ten u nas wszedł do programu telewizyjnego❗🤣 Ewentualnie „gwiazdy” zaprosić do teleturnieju prowadzonego przez pana Tadeusza Sznuka „1 z 10”.

Chociaż, mimo wszystko, akurat w polskiej wersji „najsłabszego ogniwa” ze znanymi „osobistościami” (w tym tymi tak zwanymi influencerami, co jak usłyszałam dosłownie kilka dni temu jedna z tych osób określiła mianem… zawodu, co już jest dla mnie wyjątkowym, co najmniej nieporozumieniem🤬obawiałabym się jednego: próbujący wykazać się wiedzą i intelektem celebryci (ludzi bardzo mylnie nazywanych „gwiazdami!”🤬) wcześniej otrzymaliby pytania, a być może (a raczej z dużą dozą prawdopodobieństwa, gdyż w przeciwnym razie zaprezentowaliby nam wyłącznie głupiutki wyraz twarzy lub idiotyczną, mówiąc kolokwialnie wziętą z Księżyca odpowiedź świadczącą, że odpowiedź na proste pytanie wykracza po za ich możliwości intelektualne!) również przygotowane dla nich specjalnie odpowiedzi.

Skąd taka moja właśnie obawa?

Ponieważ nasi „najjaśniejsi” na firmamencie show biznesu raczej rozumem, wiedzą, intelektem nie grzeszą. Ich horyzonty myślowe nie są zbyt szerokie. Przeraża mnie, że właśnie te osoby są autorytetami dzieci i młodzieży.🤬 Jeszcze bardziej i niepokoi, to mało powiedziane fakt, iż z tych osób stara się z wszech stron robić autorytety, kogoś opiniotwórczego promując, gdzie się tylko da.🤬 Trwoży, zwłaszcza, iż mówimy w sporej części o najzwyklejszej w świecie patologii, bezmyślności, nieukach, ludziach, którym nawet brak podstawowej i ogólnej wiedzy.🤬 O kim jeszcze? Kimś nieznającym, nierozumiejącym prawdziwego życia.🤬

Nie oszukujmy się tak właśnie jest!



zdj. Anna Hudyka


Komentarze

Skontaktuj się ze mną!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Archiwizuj

Pokaż więcej

Słowa klucze

Pokaż więcej
Blogi