Poniższym postem kontynuuję temat
Ukrainy, a właściwie Ukraińców. Będzie interesujący, ale nie jestem w żaden
sposób złośliwa, nie mówię, jak też nie proponuję nic złego oraz nie ma absolutnie
nic wspólnego z moimi poprzednimi uwagami. Przedstawię Wam, co jakiś czas temu
usłyszałam – i tak na dobrą sprawę – uważam za znakomity, bardzo dobry pomysł!👍👏
Niedawno, podczas rozmowy o wojnie w Ukrainie i postawie Ukraińców pewna osoba powiedziała mi, iż jej zdaniem, ci mieszkający w Europie Zachodniej, USA, w Wielkiej Brytanii lub w innym państwie powinni zostać opodatkowani specjalnym świadczeniem.
Nazwijmy go, czy to właśnie podatek, czy
danina, ale pewną sumę pieniędzy obowiązkowo przekazywaliby wszyscy pracujący
obywatele wspomnianego państwa na jego rzecz. Owe środki pieniężne wpływałyby na
specjalne konto, powiedzmy na przykład specjalnie w tym celu powołanej fundacji
(ale nie molochu samemu zżerającemu pieniądze i lewych interesach!). Fundusze
przeznaczone byłby na pomoc walczącym Ukraińcom np. na środki opatrunkowe dla rannych żołnierzy
i cywili, ich rehabilitację, poszkodowane w wyniku rosyjskich bestialskich działań
wojennych dzieci lub na ukraińskie sieroty. Przebywający na emigracji Ukraińcy
mogliby właśnie poprzez taki sposób włączyć się w pomoc swojemu krajowi, wspomóc
rodaków, a nierzadko i swoje rodziny (a nie tylko oczekiwać pomocy od zagranicy). Pokazać, zaprezentować swoją solidarność
z tymi, którzy pozostali w ich ojczyźnie, walczą o nią, ryzykując zdrowie,
życie, wszystko i często tym płacąc.
Oczywiście, nie mówimy o jakiejś
niezmiernie wysokiej kwocie, gdyż np. 10 Euro lub 10 dolarach pobieranych automatycznie
każdego miesiąca z ich pensji.
Pozyskane w ten sposób pieniądze od przebywających
na emigracji Ukraińców samodzielnie nie byłoby znaczące, jednak wszystkie razem
wzięte zrobiłyby pokaźną kwotę. Co o tym pomyśle Wy myślicie? Ja jestem, jak najbardziej
ZA uważając, iż stanowiłoby to świetne posuniecie!
![]() |
| zdj. Anna Hudyka |

Komentarze
Prześlij komentarz