Wczoraj, 13 lipca, świat kultury i sztuki – tak, dokładnie, gdyż dla mnie nie tylko kina! – pożegnał wyjątkową postać, aktora Sama Neilla. Ikonę. Kogoś, kto jest przykładem, iż jego wielkość, stworzone przez niego kreacje filmowe, to coś więcej, niż Oscar. Większe oraz wartościowsze od owej statuetki! Nie zawsze trzeba zostać jej właścicielem, by być ikoną, kimś, komu bez wątpienia należy się uznanie, określenie gwiazdy (mimo, że tak naprawdę one są na niebie, na firmamencie).
Chociaż
pan Sam Neill zagrał mnóstwo wspaniałych ról, dla mnie na zawsze pozostanie
przede wszystkim paleontologiem, doktorem Alanem Grantem z „Jurassic Park”!!! Zapamiętam
go właśnie z tej – i w tej – roli. Cudowny film. Prawdziwy majstersztyk, gdzie Steven Spielberg przywrócił
do życia dinozaury.
Kiedyś uwielbiałam
dinozaury, filmy z serii „Jurajskiego Parku” uważam za wielkie. Za najlepszy z
serii uważam ten pierwszy – „Jurajski Park”. Kultowy film!
![]() |
| www.filmweb.pl |


Komentarze
Prześlij komentarz