Kraków - szok i niedowierzanie

Pisałam wielokrotnie, że uwielbiam Kraków, w mojej opinii jedno z najładniejszych miast w świecie, tutaj zawsze powracam z radością. Nie mówię (piszę) tego, dlatego, że jestem Polką, gdyż widziałam ich całkiem sporo w innych częściach świata i np. takie jedno uważne za centrum świata, którym inni się zachwycają, na mnie akurat wrażenia nie wywarło w zasadzie żadnego. 

Kraków najbardziej znane polskie miasto wraz z jego specyficznym klimatem. Historia, kultura, artyzm, architektura… A jednocześnie nowoczesność, nuka, jej rozwój. Każdego roku z utęsknieniem wyczekuję wiosny oraz lata, by znów poczuć, chłonąć to Królewskie Miasto, zarazem byłą stolicę Polski!

Może właśnie, dlatego tym bardziej takim szokiem były informacje, co stało się wczoraj w Krakowie… Tej kosmopolitycznej stolicy województwa małopolskiego.

Oczywiście przyzwyczailiśmy się, przywykliśmy (a przynajmniej takie mam wrażenie) już dawno do najróżniejszych docierających do nas za pośrednictwem mediów złych informacji, katastrof, wypadków, ale mimo wszystko zdarzenia z sobotniego popołudnia wstrząsnęły mną.      

W Polsce nigdy wcześniej nie doszło do czegoś takiego.

Niemal (za pośrednictwem mediów tych społecznościowych) byliśmy, staliśmy się naocznymi świadkami zamachu terrorystycznego. Czegoś, czego nie dopuszczałam do siebie, że może się stać, szczerze mówiąc nawet sobie nie wyobrażałam (a wyobraźnie mam sporą),

Krakowski Rynek będący nie tylko jedną z wizytówek naszej byłej stolicy, ale także miejsce symboliczne, jednocześnie jedno z najbardziej znanych polskich w świecie.

Jest około godziny 15, kiedy tutaj jest najwięcej ludzi. Zamachowiec wjeżdża samochodem strzelając przez okno do przypadkowych, Bogu ducha winnych ludzi. Ginie 6 osób (jeden Portugalczyk), kilkanaście jest rannych, w tym dwóch policjantów.  

Będąc w Krakowie Rynek jest u mnie obowiązkowym punktem wycieczki! W miejscu masakry z radością spędzam czas… Smacznie zajadam lody i popijam (najczęściej) sok pomarańczowy. Robię to siedząc na murku albo przy stoliku jednej z kawiarni. Odpoczywam, odprężam się, chłonę wyjątkową atmosferę Królewskiego Miasta, podziwiam wszystko wokół mnie. Spokojnie też wolnym krokiem spaceruję.

Co wiadomo o zamachowcu, sprawcy masakry?

Żaden żołnierz, czy obcokrajowiec. 24 lata, Polak. Mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego. Kierowany przez niego samochód (zresztą, jak podają media był w nim prawdziwy arsenał broni) zarejestrowany na jego ojca, z którym chodził na strzelnicę. Motywy zbrodni nie są znane. Podobno podczas aktu terrorystycznego miał na sobie kamizelkę kuloodporną i hełm.

Z późniejszych docierających do nas informacji dowiadujemy się, że krakowskie wydarzenia, poprzedzają te z rodzinnej miejscowości: Michał O. zabił swoich rodziców oraz siostrę.

W Polsce jutro i w poniedziałek obowiązuje żałoba narodowa.



zdj. Anna Hudyka

Komentarze

Skontaktuj się ze mną!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Słowa klucze

Pokaż więcej
Blogi